Wyssane z palca! Czy smoczek uspokajający to dobra alternatywa dla kciuka?

Temat smoczka uspokajającego dla niemowląt jest dość kontrowersyjny, szczególnie dla mam karmiących naturalnie, choć nie jest to reguła. Do czego służy smoczek uspokajający? Czy dziecko na piersi może używać smoczka i czy jest on lepszy od kciuka?

Odruch ssania to najbardziej aktywny i najważniejszy odruch pozwalający na przystosowanie się dziecka do nowego otoczenia poza brzuchem mamy – dotychczasowym bezpiecznym środowiskiem. Skuteczne zaspokojenie potrzeby ssania przyczynia się do prawidłowego wzrostu i rozwoju niemowląt, ssania, którego celem jest zdobycie pokarmu ale też tego nieodżywczego – które pozwala na wyciszenie, ukojenie bólu i wprowadzeniu w błogi bezpieczny stan. Więcej konkretów o małych ssakach znajdziecie tutaj>>

Czy dziecko musi ssać kciuk?

Są niemowlęta, które potrzebują ssania jak powietrza i chętnie spędzałyby całe dnie wisząc przy piersi mamy. Nie zawsze jednak jest to możliwe, w takiej sytuacji najczęściej mama sięga po smoczek uspokajający. Niemniej panuje przekonanie, że lepszą alternatywą dla smoczka jest dziecięcy paluszek. Otóż nic bardziej mylnego. O ile na początku może się to wydawać dobrą alternatywą dla piersi, gdyż jest przy dziecku zawsze w razie potrzeby i z założenia higieniczny to jednak z czasem zalety te mogą zmienić się w wady, bo jednak trudno pozbawić niemowlę kciuka. Poza tym wystarczy, że maluch zacznie raczkować, a kwestia higieniczności staje się wątpliwa. Ponadto kciuk jest twardy, co może powodować odkształcenia zębów, podniebienia i dziąseł.

Zasady używania smoczka uspokajającego

Zaznaczyć trzeba, że smoczka należy używać rozważnie, nie za wcześnie i nie za długo, w sensie jednorazowego użytkowania jak i wieku stosowania. Inaczej mówiąc nie podajemy smoka noworodkom, które uczą się dopiero aktywnego ssania piersi, czyli podajemy około trzeciego, czwartego tygodnia życia. Smoczek podajemy w razie konieczności, kiedy niemowlę ma gorszy moment i potrzebuje wyciszenia, uspokojenia – nigdy wtedy, gdy jest głodne, poza tym jeśli podczas snu smoczek wypadnie z ust nie powinno się go ponownie wpychać śpiącemu dziecku.
Sam smoczek powinien być wykonany z solidnego materiału, który gwarantuje jego jakość, musi być łatwy do mycia i sterylizacji a jego tarczka duża, z odpowiednimi otworami wentylującymi.
Każdy smoczek niezależnie od materiału, z jakiego został wytworzony posiada określony czas użytkowania po którym niezwłocznie trzeba go wymieniać na nowy. Do smoczka nie wolno przytwierdzać żadnych łańcuszków, tasiemek czy wstążek, które zawieszone są na szyi dziecka lub na jego rączce.

Stanowisko AAP na temat użytkowania smoczków

Amerykańska Akademia Pediatrii jasno określa kwestię podawania smoczków, które można podać wówczas gdy laktacja jest już ustabilizowana, a czas użytkowania uspokajacza ograniczyć do minimum. Dodatkowo podaje, że stosowanie smoczka redukuje ryzyko SIDS – nie do końca wiadomo, na jakiej zasadzie funkcjonuje ta zależność, ale jest to fakt i badania potwierdzają takie działanie smoczka.

Cumel, monio, pypka, smok, nupel, gryzok – jaki najlepszy?

Ile nazw tyle możliwości 🙂 Smoczkowy numer jeden to ten wykonany z naturalnego kauczuku czyli Nattursutten – duża wentylowana prosta tarcza, super elastyczny, bez zakamarków „na brudek”, nie pozostawiający odcisku na buźce. Dla miłośników silikonu, dla tych którym smoczek wypada i tych, którzy notorycznie smoczek gubią przyda się smoczek z przytulanką Minikoioi.
Smoczek z przytwierdzonym misiem wykonany jest z medycznego silikonu, bez lateksu, BPA, PVC i ftalanów, odlany w całości bez dodatkowych zagięć, gdzie mogłyby gromadzić się bakterie. Kształtem przypomina sutek, dlatego jest bardzo dobrze tolerowany przez niemowlęta.
Smoczek z przytulanką można myć ręcznie, prać w pralce i sterylizować.

Smoczek w odróżnieniu od kciuka nie powoduje odkształcenia zębów, dziąseł czy podniebienia. Można go wymienić na nowy, oraz efektywnie kontrolować jego czystość, co w przypadku raczkujących niemowląt jest wręcz niemożliwe. I przede wszystkim można go obciąć, zgubić, zabrać – oddać komuś – realnie lub na niby czego zdecydowanie nie da się zrobić z kciukiem!
O wyższości smoczka nad kciukiem nie trzeba się długo rozwodzić – szczególnie, gdy na horyzoncie pojawia się wizja 5-cio latka ssającego kciuk!

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s